Zakończenie.

W najbliższą sobotę (3 grudzień) o godzinie 18:00 w szkole w Wólce Niedźwiedzkiej odbędzie się spotkanie podsumowujące rundę jesienną seniorów naszego klubu.

Smutne zakończenie roku w wykonaniu seniorów Orła

TECHFORM Orzeł Wólka Niedźwiedzka – Tatyna Dylągówka 0:1 (0:1)

Orzeł: P.Mączka – D.Bałut, Smycz, Kuduk, B.Chorzępa – M.Rzeszutek, Serafin (46′ Krasoń), Szylar, A.Bałut (68′ Cymerys)  – M.Frączek, Chwasta (46′ Szwaja)

Widzów: 100

Bez wahania można stwierdzić, iż dobrze, że to był ostatni mecz naszych zawodników w tym roku, ponieważ poczucie bezsilności po tym spotkaniu jest ogromne. Orzeł po raz kolejny grał w piłkę, przeważał w meczu, a po ostatnim gwizdku sędziego to rywale mogli cieszyć się z końcowego rezultatu. Jedyny gol w tym pojedynku padł w pierwszej części spotkania po strzale z rzutu karnego. Teraz kilka miesięcy przerwy od ligowych zmagań. Czas ten może tylko pozytywnie podziałać na naszych zawodników, którzy w spokoju zapomną o ostatnich niepowodzeniach. Na wiosnę wrócimy mocniejsi i jeszcze nie raz udowodnimy, że zasługujemy na zdecydowanie wyższe miejsce w tabeli od tego, na którym kończymy rundę jesienną.

Kończymy rok meczem z Tatyną Dylągówka

Jutro zostanie rozegrany zaległy mecz Orła z Dylągówką. Przypomnijmy, pierwotnie spotkanie miało odbyć się tydzień temu, jednak opady śniegu spowodowały przełożenie ostatniego pojedynku zielono brązowych w tym roku o jeden tydzień. Mimo, że jeszcze w pierwszych dniach trwającego tygodnia na murawie boiska nadal leżał śnieg to obecnie główna płyta naszego stadionu wygląda bardzo dobrze.  Miejmy nadzieję, że jutro nasi gracze również dobrze zakończą rundę jesienną i zainkasują komplet.

Przed tym meczem to goście są w lepszej sytuacji w tabeli i tak pozostanie przynajmniej do wiosny. Zgromadzili oni dotychczas 21 punktów, co daje im 4 oczka przewagi nad Orłem. Gdyby udało im się jutro wygrać pierwszą część sezonu zakończą na najniższym stopniu podium! Sytuacja naszego najbliższego rywala jest o tyle zaskakująca, iż jeszcze niespełna sześć miesięcy temu ci sami gracze drżeli o utrzymanie i dopiero w ostatniej kolejce udało im się zapewnić A klasowy byt.

To wszystko sprawia, że na pewno nie możemy jutro zlekceważyć Dylągówki. Jednocześnie znając swoją wartość musimy od pierwszych minut zagrać bardzo konsekwentnie i nie pozwalać rywalom na zbyt wiele. Czas skończyć z nieoczekiwanym rozdawaniem punktów rywalom, co pozwoli nam w lepszych humorach przygotowywać się do rundy wiosennej.

Seniorzy
TECHFORM Orzeł Wólka Niedźwiedzka – Tatyna Dylągówka
20.11.2016 (niedziela), godz. 13:00 

Mecz z Dylągówką przełożony!

Zaplanowany na dziś mecz pomiędzy Orłem a Tatyną Dylągówka został przełożony na 20 listopada na godz. 13:00. Powodem odwołania dzisiejszego pojedynku są złe warunki atmosferyczne.

Orzeł pokonany w Łańcucie

Stal Łańcut – TECHFORM Orzeł Wólka Niedźwiedzka  1:0 (1:0)

Orzeł: P.Mączka – D.Bałut, Smycz, Kuduk, B.Chorzępa – M.Rzeszutek (36′ Krasoń), Serafin (58′ Cymerys), Szylar – M.Frączek( 84′ Skowronek), A.Bałut

Widzów: 60

Tak jak można było się spodziewać dzisiejszy mecz w Łańcucie przyniósł wiele emocji. Niewykorzystany rzut karny, obijanie słupków oraz poprzeczki i niestety końcowe zwycięstwo gospodarzy 1:0. Akcję meczu Stal przeprowadziła w 28 minucie. Po naszej prawej stronie boiska szarpną pomocnik miejscowych po czym bardzo dobrze dośrodkował w pole karne, gdzie teoretycznie pilnowany przez trzech naszych defensorów napastnik Stali strzałem głową z 6 metrów umieścił futbolówkę w siatce bramki Mączki. To już kolejna nasza wyjazdowa porażka mimo, że na murawie prezentowaliśmy się nie gorzej od rywala, a pierwszej odsłonie pojedynku byliśmy zespołem przeważającym. Niestety dziś zawiodła skuteczną, a może jeszcze bardzie zabrakło szczęścia. Za tydzień ostatni mecz rundy jesiennej. Naszym rywalem będzie Tatyna Dylągówka, z którą musimy porostu wygrać!

Ostatni wyjazd w tym roku.

Przed naszymi drużynami ostatnie wyjazdy w tym roku. Juniorzy starsi swój mecz rozegrają w Medyni Głogowskiej, natomiast seniorzy w Łańcucie. Mecz naszej pierwszej drużyny ze Stalą zapowiada się bardzo emocjonująco. Obie ekipy są blisko siebie w tabeli, a w przed sezonowym sparingu padł wynik remisowy 3:3, mimo, że zielono – brązowi prowadzili już w tamtym pojedynku 3:0. Nasz zespół po ostatnim wysokim zwycięstwie ze Stażowem będzie chciał podtrzymać dobrą passę spotkań z beniaminkami. W pokonanym polu pozostawiliśmy już Nienadówkę, Kraczkową oraz wspomniany już Strażów. Nasz jutrzejszy rywal tanio jednak skóry nie sprzeda i o dobry wynik będzie niesłychanie trudno. Jako ciekawostkę należny dodać, iż prezesem klubu z Łańcuta jest były zawodnik Orła Krzysztof Mączka.

Seniorzy
Stal Łańcut – TECHFORM Orzeł Wólka Niedźwiedzka
06.11.2016 (niedziela), godz. 13:00 
 

Juniorzy Starsi
Astra Medynia Głogowska – TECHFORM Orzeł Wólka Niedźwiedzka 1:1 

Wysokie zwycięstwo seniorów. Juniorzy pokonani na własnym stadionie.

Seniorzy
ORZEŁ Wólka NiedźwiedzkaRZEMIEŚLNIK Strażów 6:0 (1:0)

bramka Tomasz Szwaja – dwie
bramka Arkadiusz Szylar
bramka Arkadiusz Bałut
bramka Mateusz Frączek
bramka Dominik Bałut

Orzeł po zeszłotygodniowym laniu w Żołyni odegrał się na beniaminku ze Strażowa wygrywając aż 6:0. Po pierwszej niemrawiej połowie nasi zawodnicy prowadzili 1:0, po celnym strzale z ok 25 m Tomka Szwaji. Warto dodać, że w tej części gry gracze Rzemieślnika również mieli swoje okazję do strzelenia gola, jednak fatalnie pudłowali. Po zmianie stron strzelec pierwszej bramki dla Orła podwyższył nasze prowadzenie, po raz kolejny pokonując golkipera gości strzałem z dystansu. Kolejne gole dla naszego zespołu strzelali Arek Szylar (indywidualna akacja zakończona strzałem w „okienko” bramki przyjezdnych), Arek Bałut (wykończył akcje swojego brata Dominika strzałem z 5 metrów), Mateusz Frączek (celny strzał w długi róg bramki rywala) oraz Dominik Bałut (strzał po rykoszecie z ok 10 metrów od bramki gości).

Juniorzy starsi
ORZEŁ Wólka Niedźwiedzka – DĄB Kosina 3:4

 

Orzeł znokautowany w Żołyni!

BŁĘKIT Żołynia – ORZEŁ Wólka Niedźwiedzka 4-0 (1-0)

 

Skład: P.Mączka – M.Rzeszutek, Smycz, Kuduk, B.Chorzępa (75′ Chwasta) – Cymerys, Krasoń, Serafin, Szylar – A.Bałut (70′ T.Szwaja)

Być może zabrzmi to przewrotnie, ale obserwowaliśmy dziś dobrą stronę Orła. Nasi gracze byli bez wątpienia ,,piłkarsko” lepsi od gospodarzy, jednakże w futbolu liczą się gole i punkty pozostały w Żołyni.

Zawodnicy Orła praktycznie od początku meczu zdominowali przeciwnika. Zagubieni gospodarze mieli problemy z wyprowadzeniem piłki z własnej połowy boiska, ale dobrze zabezpieczali tyły i nasze akcje kończyły się głównie rzutami rożnymi. Najbliżej powodzenia był Rzeszutek, który próbował przerzucić piłkę nad bramkarzem, ten jednak wyciągnął się jak struna i wybił ją na rzut rożny. Żołynianie jedyne zagrożenie stwarzali po rzutach wolnych i w 44 min uśmiechnęło się do nich szczęście. Niegroźny strzał z 35 metrów wyślizgnął się Mączce i wpadł do siatki.

Można było przypuszczać, że ta przypadkowa bramka podłamie naszych zawodników, jednak od początku drugiej połowy zaczęli oni grać jeszcze szybciej i dokładniej. Wydawało się, że wyrównanie jest kwestią czasu, tym bardziej że gospodarze jedynie wybijali piłkę do przodu lub w aut. Niestety już pierwsza kontra Błękitu w 60 min zakończyła się drugim trafieniem. Po tym golu nasi zawodnicy całkowicie się otworzyli, a gospodarze po kolejnych kontrach dołożyli jeszcze dwie bramki.

Podsumowując, gracze Błękitu nie zaprezentowali dzisiaj nic szczególnego, potwierdzili jedynie że w tym sezonie bardzo dobrze spisują się w defensywie. Trener Orła musi się poważnie zastanowić nad grą obronną, bo już trzeci raz w tym sezonie przywozimy z wyjazdów 4 gole. Po tym meczu należy nadmienić jeszcze kilka faktów. Orzeł po raz pierwszy w bieżących rozgrywkach nie strzelił gola, a Błękit pierwszy raz uzyskał więcej niż dwa trafienia. Było to również pierwsze zwycięstwo Żołynian nad naszym klubem w historii. Jest także przesądzone, że jest to najsłabsza runda pod wodzą Chwasty, bo nie ma już matematycznych szans na chociażby wyrównanie dorobku punktowego z dwóch poprzednich rund.

Przed meczem z wiceliderem

W 10 serii spotkań Orzeł zmierzy się na wyjeździe z wiceliderem tabeli Błękitem Żołynia. Drużyna Błękitu od kilku lat plasuje się w czołówce klasy A, ale zawsze w którymś momencie sezonu czegoś brakowało i z awansów cieszyły się inne zespoły.  W obecnych rozgrywkach wszystko zmierza w dobrym kierunku, bo podopieczni Tomasza Szmuca mają na koncie 7 zwycięstw i 2 remisy. Żołynianie nie odnoszą spektakularnie wysokich zwycięstw, ale bez wątpienia są najrówniej grającą drużyną w lidze. Szczególnie dobrze spisuje się ich defensywa, która dopuściła do utraty zaledwie 6 bramek. Zastanawiająca jest natomiast skuteczność, bo w żadnym meczu Błękit nie strzelił więcej niż 2 gole.

Przed sezonem znacznie zwiększyła się siła ofensywna Błękitu, bo do klubu powrócili dwaj zawodnicy, którzy ostatnio grali w klasie okręgowej. Wawrzaszek reprezentował barwy Wisłoka Czarna, a bramkostrzelny Koba Startu Brzóza Stadnicka i Grodziszczanki.

Warty zaznaczenia jest fakt, że w obecnym sezonie sędziowie nie wahają się się pokazywać czerwonych kartek i również w niedzielnym meczu z obu stron zabraknie po jednym podstawowym zawodniku. U gospodarzy nie zagra Rupar, a u nas pauzować musi jeszcze Dominik Bałut.

Na ten moment za Orłem przemawia jedynie bilans spotkań historycznych. Na 8 meczów wygraliśmy 5, a 3 zakończyły się podziałem punktów. Bramki 20-7. Jednak ostatnio na boisku w Żołyni nie szło nam zbyt dobrze, bo 2 ostatnie mecze zakończyły się remisami 1-1 i 0-0.

 

Seniorzy
niedziela, 23.10.2016, 11:00
BŁĘKIT Żołynia – ORZEŁ Wólka Niedźwiedzka

 

Juniorzy starsi
sobota, 22.10.2016, 11:00
BŁAŻOWIANKA Błażowa – ORZEŁ Wólka Niedźwiedzka

 

Trampkarze młodsi
PAUZA

Trampkarze bez względu na wyniki ostatniej kolejki zimę spędzą na fotelu lidera. Gracze Łukasza Frączka zanotowali 5 zwycięstw i 1 porażkę.

Męczarnie z Borkiem

ORZEŁ Wólka Niedźwiedzka – START Borek Stary 1-0 (0-0)

bramka 75′ Mateusz Rzeszutek

Skład: P.Mączka – M.Rzeszutek, Serafin, Kuduk, B.Chorzępa – Cymerys (78′ Chwasta), Krasoń, T.Szwaja, Szylar – A.Bałut (70′ Skowronek), M.Frączek (90′ M.Chorzępa)

Orzeł zainkasował dziś 3 pkt z nisko notowanym Borkiem Starym, ale ten mecz potwierdził, że nasza drużyna jest w ostatnich tygodniach bez formy.

Po wyrównanym początku spotkania, z każdą minutą rosła przewaga Orła, ale składnych akcji było ,,jak na lekarstwo”. W tym czasie tylko Frączek dochodził do sytuacji bramkowych, ale jego strzały były zbyt słabe. Kluczowa sytuacja dla losów pojedynku miała miejsce w 45 min. Wtedy to po kolejnych próbach Frączka, został on kopnięty w głowę przez rywala, który za to przewinienie otrzymał czerwony kartonik. Niewykorzystany rzut karny przez Serafina był kwintesencją postawy naszych graczy w pierwszej połowie.

W drugiej odsłonie zgodnie z przewidywaniami nasi zawodnicy długo utrzymywali się przy piłce. Jednak budowane ataki były zbyt wolne, schematyczne i w ogóle nie obserwowaliśmy gry z pierwszej piłki. Nieliczne próby dośrodkowań czy strzałów były tak nieudolne, iż wywoływały tylko śmiech na trybunach. 3 pkt zostały na Wólce, bo swój strzał po kolejnym rzucie karnym dobił Rzeszutek.

Styl gry prezentowany przez naszych graczy nie napawa optymizmem przed kolejnymi spotkaniami, a jedynym pozytywem jest wreszcie zachowane czyste konto.

Juniorom wymknęły się 3 punkty

Juniorzy starsi
sobota, 15.10.2016, 13:30
ORZEŁ Wólka Niedźwiedzka GROM Handzlówka 1-2 (0-0)

bramka 47′ Bartłomiej Kutyła

Indycki – D.Chorzępa, M.Kraska, Cisek, Słonina – D.Iwanicki, Śliż, M.Chorzępa (85′ -), B.Kutyła – D.Tabaka, M.Świątecki (70′ A. Bałut)

 

Trampkarze młodsi
sobota, 15.10.2016, 11:00
CRASNOVIA Krasne – ORZEŁ Wólka Niedźwiedzka

Przykra porażka

3e1272b5a953d091b6f44cbae563f116
LKS Wola Dalsza – ORZEŁ Wólka Niedźwiedzka 4-3 (0-3)

bramka 1′ Arkadiusz Szylar (asysta Mateusz Rzeszutek)
bramka 13′ Mateusz Frączek (asysta Mateusz Rzeszutek)
bramka 30′ Tomasz Cymerys (asysta Arkadiusz Szylar)

Skład: P.Mączka – D.Bałut (10′ kartka_czerwona), Smycz (86′ kartka_czerwona), Serafin, B.Chorzępa – M.Rzeszutek, Krasoń, T.Szwaja, Szylar – Cymerys (46′ A.Bałut), M.Frączek

Orzeł już w pierwszej akcji meczu objął prowadzenie. Po podaniu Rzeszutka, piłkę w siatce ulokował Szylar. Po tej sytuacji nasi gracze cofnęli się głęboko do obrony, a gospodarze długo rozgrywali piłkę po ziemi, ale kombinacyjne akcje były najczęściej psute w momencie dośrodkowania. W 10 min za odepchnięcie rywala bez piłki z boiska wyleciał Dominik Bałut. Mimo to w 13 min po podaniu Rzeszutka, Frączek zdecydował się na zaskakujący strzał, który wylądował w siatce. W 30 min po zgraniu Frączka, Szylar minął dwóch obrońców jak pachołki i wyłożył piłkę Cymerysowi, który tylko dopełnił formalności. Do przerwy wynik brzmiał 0-3, ale to gospodarze posiadali sporą przewagę.

Od początku drugiej połowy Orzeł wyszedł jeszcze bardziej cofnięty, a Wolanie bardzo szybko to wykorzystali i zanotowali pierwsze trafienie w 47 min. W 50 min wydawało się, że nasza obrona w końcu odetchnie, bo po faulu na Szylarze czerwony kartonik obejrzał stoper gospodarzy. Niestety pierwsza połowa kosztowała naszych zawodników mnóstwo sił, a gospodarze z każdą minutą podkręcali tempo. Wyrównanie przyszło jednak po dwóch kontrowersyjnych rzutach karnych w 70 i 85 min. Nie mogący pogodzić się z całą sytuacją Smycz także obejrzał ,,czerwień” i od 87 min graliśmy 9 na 10. Rozpędzeni gospodarze natychmiast to wykorzystali i wbili czwartego gola. Po tym zdarzeniu nasi gracze odmówili gry i poprosili sędziego o wcześniejsze zakończenie meczu, a ten przystał na taką propozycję. Po końcowym gwizdku gospodarze odprawili taniec radości na środku boiska.

Juniorzy starsi
sobota, 08.10.2016, 13:30
ORZEŁ Wólka Niedźwiedzka BUDOVIA Budy Łańcuckie 6-0 (3-0)

bramka bramka bramka Bartłomiej Kutyła
bramka bramka Marcin Chorzępa
bramka Przemysław Kraska

Indycki – D.Chorzępa (46′ D.Tabaka), P.Piersiak, M.Kraska (65′ D.Rychel), Słonina – Cymerys (46′ A.Bałut), Śliż, Cisek (65′ P.Kraska), Kutyła – D.Iwanicki, M.Chorzępa

 

Trampkarze młodsi
sobota, 08.10.2016, 11:00
ORZEŁ Wólka Niedźwiedzka BUDOVIA Budy Łańcuckie 3-0 v.o.

Goście nie stawili się na mecz.

 

Zapowiedź meczu z Wolą Dalszą.

W 8 kolejce klasy A Orzeł zmierzy się na wyjeździe z LKS-em Wola Dalsza. Pewnie niektórzy mają jeszcze w pamięci ostatni mecz poprzedniego sezonu, po którym jak się okazało Wolanie pozbawili nas powrotu do okręgówki, zwyciężając 4-2. Ostatecznie minione rozgrywki Orzeł zakończył na 3, a Wola na 4 pozycji.  W obecnym sezonie obie ekipy mają na koncie po 11 punktów i plasują się w górnej połówce tabeli, ale kibice na pewno liczyli na coś więcej. Nasi gracze wpadli ostatnio w dołek formy, a rywale wręcz przeciwnie i wydaje się, że są na fali wznoszącej. Dodatkowo za gospodarzami niedzielnego meczu przemawia bilans spotkań historycznych rozgrywanych na stadionie w Woli Dalszej (2 zw. Orła – 2 rem. – 4 zw. Woli, bramki: 10-15). Do ważnych ciekawostek należy zaliczyć fakt, że Orzeł w swojej 18 letniej historii najczęściej rywalizował właśnie z Wolą Dalszą, a dokładnie w 9 sezonach.

 

Seniorzy
niedziela, 09.10.2016, 14:00
LKS Wola Dalsza – ORZEŁ Wólka Niedźwiedzka

 

Juniorzy starsi
sobota, 08.10.2016, 13:30
ORZEŁ Wólka Niedźwiedzka BUDOVIA Budy Łańcuckie

 

Trampkarze młodsi
sobota, 08.10.2016, 11:00
ORZEŁ Wólka Niedźwiedzka BUDOVIA Budy Łańcuckie

 

Remis po słabym widowisku

TECHFORM Orzeł Wólka Niedźwiedzka – Start Brzóza Stadnicka 1:1 (0:0)

bramka 62′ Mariusz Krasoń
bramka 89′ Goście

Orzeł: P.Mączka – D.Bałut, Smycz, Kuduk, Chorzępa B. – M.Rzeszutek(80′ Drozd), Szwaja(89′ Budzyński), Serafin, Szylar – M.Frączek (46′ Krasoń),  A.Bałut (70′ Cymerys)

Widzów: 180

Orzeł pojedynku z Brzózą nie może zaliczyć do udanych. Gra naszych zawodników nie wyglądała zbyt dobrze, brakował przede wszystkim zaciętości, którą prezentowaliśmy w poprzednich meczach. Mimo ospałego tempa w pierwszej połowie i tak dwa razy zdołaliśmy zaskoczyć rywala. Niestety w wyśmienitych sytuacjach mylili się nasi napastnicy. Brzóza odpowiedziała silnym uderzeniem z ok 15 metra, jednak kapitalną interwencją popisał się Paweł Mączka parując futbolówkę na rzut rożny. Po zmianie stron nasza gra wyglądała nieco lepiej, a wszystko za sprawą Mariusza Krasonia, który wziął ciężar gry na siebie. W 62 minucie to własnie nasz pomocnik popisał się fantastycznym rajdem z piłką przez pół boiska, a wszystko zakończył golem. Kiedy wydawało się, że Orzeł ma mecz pod kontrolą i za chwilę podwyższy prowadzenie, ponieważ ma ku temu okazję, to goście postawili wszystko na jedną kartę i w samej końcówce zdołali doprowadzić do wyrównania. Po końcowym gwizdku sędziego pozostał spory niedosyt. Musimy jednak zdać sobie sprawę, że punkty straciliśmy na własne życzenia, a Start ostatecznie swoją walecznością zasłużył na ten remis.

Statystyki Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter