Pierwszy komplet punktów przy własnej publiczności

Orzeł Wólka Niedźwiedzka w swoim kolejnym spotkaniu pokonał pewnie na własnym stadionie drużynę Błękitu Żołynia. Trzecią bramkę w sezonie zdobył Mariusz Woś, a po jednej dołożyli Arkadiusz Szylar, Krzysztof Partyka i Wojciech Smalarz.

TECHFORM Orzeł Wólka Niedź. – Błękit Żołynia 4:2 (1:0)

goal (1) Mariusz Woś 29′
goal (1) Arkadiusz Szylar 55′
goal (1) Krzysztof Partyka 65′
goal (1) Drabik 75′
goal (1) Babiarz 90′
goal (1) Wojciech Smalarz 90+2′

TECHFORM Orzeł: Filip – Gaca, Kuduk., Frączek, Drozd F. – Rzeszutek (Kot 63′), Partyka, Wawrzaszek, Szylar, Smalarz,– Woś

Widzów: 200

W drugim meczu sezonu Orzeł wygrał na własnym stadionie z Błękitem Żołynia 4:2 (1:0). Dzisiejsze zwycięstwo podobnie jak przed tygodniem nie przyszło gospodarzom łatwo. Pierwsze 25 minut to zdecydowana przewaga przyjezdnych. Jedynie świetna postawa Wiktora Filipa spowodowała, że Orzeł nie stracił bramki po strzałach dobrze spisującego się lewoskrzydłowego Błękitu.

Kiedy zapowiadało się, że to goście są bliżej trafienia, świetną akcję z prawej strony przeprowadził Mariusz Woś i strzałem z około 15 metrów pod poprzeczkę nie dał szans interweniującemu bramkarzowi.
Bramka ta znacznie pomogła wyjść z letargu naszej drużynie. Ostatni kwadrans pierwszej części to kilka groźnych sytuacji pod bramką przyjezdnych. Swoje szanse w tym czasie mieli Arkadiusz Szylar i Wojciech Smalarz, których strzały zatrzymały się na poprzeczce, oraz Wojciech Warzaszek, który nie wykorzystał dwóch dogodnych sytuacji.

Drugą połowę meczu rozgrywanego w upalnych temperaturach lepiej rozpoczęli zawodnicy Wólki. Po bardzo dobrze rozegranym stałym fragmencie gry na 2:0 trafił Arkadiusz Szylar. W 60 minucie z boiska usunięty został jeden z graczy Błękitu i wydawało się oczywistym, że Orzeł nie będzie miał problemów z rozbiciem rywala, tym bardziej, że w 65 minucie było już 3:0 za sprawą Krzysztofa Partyki, który celnie dobił strzał z rzutu wolnego.
Kto myślał, że ostatnie 25 minut będzie spokojne dla miejscowych, grubo się mylił. Powtórka sytuacji z początku meczu, przestój, nerwowość, a w konsekwencji dużo niedokładności i brak poszanowania piłki powodują, że to goście zdobywają trafienie w 75 minucie. Trudną piłkę z rzutu wolnego przed siebie sparował Wiktor Filip, a z najbliższej odległości dobił ją Babik.
Emocje towarzyszyły licznie zebranym kibicom do samego końca. W 90 minucie na strzał z 20 metrów zdecydował się Babiarz i uzyskał bramkę kontaktową. Mało kto spodziewał się, że Orzeł roztrwoni taką przewagę.
Ostatnie doliczone 5 minut to próby doprowadzenia do remisu przez zawodników z Żołyni, jednak miejscowi odparli te ataki, a co ważne to podwyższyli prowadzenie za sprawą celnej ‚główki’  Wojciecha Smalarza.

Ostatecznie mecz kończy się wynikiem 4:2 i Orzeł może dopisać sobie kolejne 3 punkty. Za tydzień na wyjeździe spotkanie z drużyną, która także ma na koncie 6 oczek – Leśną Wólka Podleśną o godzinie 15.

Galeria z meczu niebawem.

  • tomziom

    Bramki dla Błękitu Drabik i Babiarz. Powodzenia dalej :)

  • david

    Brawo! Oby tak dalej! Od zwycięstwa do zwycięstwa:)

  • janek

    Smalarz brawo, świetna akcja

Statystyki Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter