Kolejny komplet dla Orła!

Brzeg Białobrzegi – TECHFORM Orzeł Wólka Niedźwiedzka 2:3 (0:1) 

bramka 13′ Arkadiusz Szylar 
bramka 54′ Mateusz Rzeszutek
bramka 67′ Piotr Gaca
bramka 82′ Gospodarze
bramka 90+1′ Gospodarze

Skład: B. Kutyła – P. Gaca (72′ P. Kuduk), P. Smycz,  B. Chorzępa, D. Bałut – M. Serafin(63′ T. Szwaja), M. Krasoń, A. Szylar (89′ M. Chorzępa), M. Rzeszutek , M. Mokrzycki (80′ W. Śliż) – A. Bałut (83′ B. Słonina)

Więcej w rozwinięciu.

Orzeł wygrał trzeci mecz z rzędu. Tym razem zielono – brązowi zgarnęli pełną pulę w rywalizacji z Brzegiem Białobrzegi, pokonując miejscowych 2:3. Już po pierwszych 10 minutach nasi gracze powinni prowadzić dwoma – trzema golami. Niestety w naszych szeregach szwankowała skuteczność, która jak się później okazało była naszą największą bolączką w tym pojedynku. Na szczęście w trudnych sytuacjach mamy w składzie Arka Szylara, który w każdej chwili może oszukać obrońców rywala i pociągnąć zespół do przodu. Taki pozytywny impuls w jego wykonaniu nastąpił w 13 minucie, kiedy to Arek w swoim stylu minął jednego z defensorów Brzegu i strzałem w długi róg bramki otworzył wynik dzisiejszego spotkania. Kolejne minuty to w dalszym ciągu przewaga naszej drużyny, która swoje akcje budowała wymieniając przy tym dużą ilością podań. Gospodarze pierwszy strzał w kierunku bramki Bartka Kutyły oddali w 25 minucie, jednak futbolówka poszybował wysoko nad poprzeczką. Kolejna ofensywna akcja miejscowych miała miejsce w 33 minucie, lecz dobrze wyprowadzoną kontrę źle rozegrali w końcowym jej etapie i w dalszym ciągu utrzymywał się wynik 0:1. W naszej ekipie w tym czasie aktywni byli zwłaszcza nasi boczni pomocnicy, którzy zamienili się stronami. Efektem takiej roszady były dwa strzały zza pola karnego po zejściu ze skrzydła do środka pola. Za pierwszym razem gospodarzy przed utratą gola po strzale M. Rzeszutka uratowała poprzeczka, natomiast za drugim silny strzał A. Szylara w trudem nad porzeczką przeniósł golkiper z Białobrzeg. W 41 minucie powinno być 1:1. Nieporozumienie w naszych szeregach wykorzystał jeden z graczy miejscowych, który w sytuacji sam na sam z B. Kutyłą sprytnie uderzył obok interweniującego naszego bramkarza, lecz na szczęście w ostatniej chwili piłkę zmierzchającą do siatki naszej bramki wybił na rzut rożny Piotr Gaca.

Drugą połowę meczu dobrze rozpoczęli nasi gracze, czego efektem był gol na 0:2 autorstwa Mateusza Rzeszutka. „Siutek” otrzymał dobre prostopadłe podanie ze środka pola i z zimną krwią wykończył ładną akcję zielono – brązowych. W 64 minucie spotkania po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i golu na 0:3 grającego trenera Orła P. Gacy wydawało się, że jest już po meczu. Niestety końcówka dzisiejszego pojedynku niespodziewanie miała bardzo nerwowy przebieg. Dobrze poukładaną grę naszej drużyny do 82 minuty kompletnie zaburzył pierwszy gol dla gospodarzy. Jeszcze więcej nerwów było w doliczonym czasie gry, kiedy to większość naszych czołowych zawodników opuściła już boisko, a Brzeg trafił na 2:3, po celnym uderzeniu zza szesnastki. W 94 minucie mogło dojść do sporej niespodzianki, ponieważ jeden z graczy miejscowych w dogodnej sytuacji miał na głowie piłkę na 3:3, lecz jego strzał instynktownie nogami obronił B. Kutyła, a chwilę później sędzia główny dzisiejszych zawodów zakończył mecz. Podobno szczęście sprzyja lepszym, dziś w końcówce meczu uśmiechnęło się do nas. Jest to dobra lekcja przy przyszłość, że nie należy lekceważyć żadnego rywala. Kolejne spotkanie Orzeł rozegra 3 maja na własnym stadionie, a naszym przeciwnikiem będzie Pogórze Bachórz.

Statystyki Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter