Zimny prysznic w Medyni Głogowskiej.

Medynia - Orzel

Astra Medynia Głogowska – TECHFORM Orzeł Wólka Niedźwiedzka 3:1 (1:1) 

bramka 25′ Gospodarze 
bramka 44′ Arkadiusz Szylar
bramka 64′ Gospodarze
bramka 71′ Gospodarze

Skład: B. Kutyła – P. Kuduk, P. Smycz,  T. Szwaja(73′ W. Śliż), D. Bałut – M. Serafin(81′ M. Chorzępa), M. Krasoń, A. Szylar, M. Rzeszutek , M. Mokrzycki – A. Bałut

Więcej w rozwinięciu.

Niespodziewanie Orzeł uległ dziś w Medyni Głogowskiej miejscowej Astrze 3:1. Początek meczu to optyczna przewaga naszej drużyny. W 8 minucie po centro-strzale Arka Szylara piłka ląduje na poprzeczce rywala. Kilka chwil później po uderzeniu z rzutu wolnego Mateusza Rzeszutka, bramkarz miejscowych z trudem wybija piłkę poza linię końcową boiska. Mimo jeszcze kilku groźnych okazji niestety to gospodarze w 25 minucie wychodzą na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska, najwyżej do futbolówki wyskoczył jeden z graczy Astry i celną główką daje prowadzenie swojej drużynie. Od tego momentu gra się nieco wyrównała, choć to nadal my sprawialiśmy lepsze wrażenie. Na efekty bramkowe musieliśmy czekać do końcowych minut  pierwszej połowy, kiedy to po ładnej zespołowej akcji gola wyrównującego dla Orła strzela Arek Szylar.

Drugą część pojedynku zaczynamy na prawdę dobrze. Wymieniamy dużą ilość celnych podań, przez co długo utrzymujemy się przy piłce i zmuszamy rywali do biegania. Wywalczamy sporą ilość rzutów rożnych, jednak nie potrafimy ich zamienić na gola. W 56 minucie po faulu w polu karnym gospodarzy na Mateuszu Rzeszutku sędzia odgwizduje rzut karny dla zielono – brązowych. Do piłki ustawionej na wapnie tym razem podchodzi Arek Szylar. Niestety bramkarz z Medyni brani strzał naszego najskuteczniejszego gracz w tym sezonie. Na domiar złego kilka minut później tracimy drugiego gola. Po niezbyt silnym strzale z rzutu wolnego z ok 25 metrów od bramki Bartka Kutyły piłka trafia w poprzeczkę po czym niefortunnie odbija się od naszego młodego golkipera i ląduje w siatce. Niestety to nie był konice naszego pecha w tym spotkaniu. Zaledwie 5 minut później mamy wyśmienitą okazję na doprowadzenie do remisu. W sytuacji sam na sam z bramkarzem rywala myli się jednak Mateusz Serafin. W 71 minucie Astra trafia na 3:1. Szybka próba rozegrania piłki przez naszego bramkarza kończy się kiksem, przez co futbolówka trafia wprost pod nogi napastnika miejscowych, który jeszcze dogrywali swojemu koledze do tzw. „puściocha” i Orzeł przegrywa różnica dwóch goli. Nasi gracze mimo niekorzystnego rezultatu do końca starali się o zmniejszenie strat. Mimo kilku niezłych akcji po naszej stronie ostatecznie wynik 3:1 utrzymuje się do ostatniego gwizdka sędziego.

To pierwsza porażka Orła w rundzie wiosennej. Porażka, która nie powinna nam się przytrafić i dla wielu obserwatorów jak i samych zawodników nie jest ona sprawiedliwa. Niestety takie mecze też się zdarzają. Teraz najważniejsze jest, żeby jak najszybciej zapomnieć o dzisiejszych niepowodzeniach i w kolejnych spotkaniach konsekwentnie dążyć do uzyskiwania jak najlepszych wyników. Sezon ciągle trwa!

Statystyki Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter