Remis z Błękitem

Klasa okręgowa – 13 kolejka
27.10.2018, 11:30, sobota

DSC03111

ORZEŁ Wólka Niedźwiedzka – BŁĘKIT Żołynia 1-1 (0-1)

bramka 1-1 47′ Mateusz Serafin (rzut karny)

Skład: Mączka – D.Bałut, Smycz, Kuduk, B.Chorzępa – Rzeszutek, Śliż, Serafin, Kutyła – Gaca, A.Bałut

Ławka rezerwowych: Ożóg, M.Chorzępa, Słonina, D.Iwanicki i M.Hajder

Trener: Piotr Gaca

Więcej o meczu klikając CZYTAJ WIĘCEJ

Problemów kadrowych Orła ciąg dalszy. Podobnie jak w Stobiernej po naszej stronie na murawę wybiegło 6 młodzieżowców, a na ławce rezerwowych zasiedli sami nastolatkowie.

Nasza drużyna całkowicie przespała pierwszą połowę. W 2 min Maczka sparował na słupek uderzenie Urbana. W dalszym minutach rywale z łatwością dochodzili do strzałów z okolic 20 metra, ale tylko przy jednej próbie nasz bramkarz musiał poważniej interweniować. W 30 min goście domagali się rzutu karnego po zagraniu ręką Kuduka, lecz sędzia stanowczym gestem pokazał, że nie było przewinienia. Po naszej stronie z pola karnego strzelali Kutyła i Serafin, ale ich kopnięcia nie mogły zagrozić bramce Żołyni. Podsumowaniem słabej postawy naszego zespołu w pierwszych 45 min był gol do szatni po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Od początku drugiej odsłony nasi zawodnicy zagrali agresywniej i zdecydowanie przejęci inicjatywę na boisku. W 48 min Serafin wykorzystał karnego po ewidentnym faulu na A.Bałucie. W dalszych minutach atakowała tylko nasza drużyna. W 55 min Kutyła źle uderzył głową po centrze Rzeszutka. Dwie dobre okazje miał Arek Bałut. W 60 min nasz napastnik dobrze wypracował sobie pozycję do strzału, ale kopnął za słabo. Następny strzał naszego gracza był już mocny i po koźle, ale dobrze ustawiony bramkarz wybił piłkę. W ostatnim kwadransie gry nasza drużyna opadła z sił, a trener nie zaryzykował wpuszczenia juniorów.  W 76 min po kontrze, zawodnik gości z najlepszym CV na boisku Konrad Cupryś ograł w polu karnym Kuduka i w czystej sytuacji trafił w poprzeczkę. W 80 min nasi gracze domagali się jedenastki po starciu Gacy z bramkarzem przyjezdnych, ale arbiter pozostał niewzruszony. W końcowych minutach goście byli częściej przy piłce i przeprowadzili dwie niezłe akcje lewym skrzydłem zakończone strzałami z ostrego kąta. W doliczonym czasie gry zakotłowało się  w naszym polu karnym, ale ostatecznie Smycz wyjaśnił sytuację i sędzia zakończył zawody.

W całym spotkaniu Orzeł rozegrał niezłe 30 min, ale to było zdecydowanie za mało na odniesienie zwycięstwa. Goście w pozostałych minutach również nie zagrali wielkiego meczu i wynik remisowy wydaje się sprawiedliwym rozstrzygnięciem.

Statystyki Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter