Wywozimy 3 punkty z Zaczernia!

DSC_1824

KS Zaczernie – TECHFORM Orzeł Wólka Niedźwiedzka 0:1 (0:1)

bramka 22′ Mateusz Rzeszutek

Orzeł: F. Matusiak – P. Gaca, P. Smycz, P. Kuduk, R. Lorenc – M. Serafin, M. Rzeszutek, W. Śliż (80′ M. Frączek), M. Krasoń–  A. Bałut(76′ B. Kutyła), T. Szwaja (90′ B. Cisek)

W rezerwie pozostali: D. Iwanicki, M. Chorzępa, A. Ożóg

Widzów: 170

Więcej w rozwinięciu.

Orzeł na pojedynek do Zaczernia po zeszłotygodniowym „wykartkowaniu” wybrał się w osłabionym składzie. Z powodu nadmiaru żółtych kartek w spotkaniu nie mogli wystąpić Dominik Bałut oraz Bartek Chorzępa. W ich miejsce odpowiednio do składu wskoczyli Piotrek Kuduk oraz Rafał Lorenc(cofnięty z pomocy) i to głównie dzięki solidnej i zdyscyplinowanej grze naszej defensywy udało się dziś w Zaczerniu sięgnąć po pełną pulę oczek.

Początek meczu to spokojna i rozważna gra z obu stron. Badanie sił trwało ok 15 minut, po upływie których to nasz zespół zaczął śmielej atakować rywala. Na efekt czekaliśmy do 22 minuty. Mateusz Serafin bardzo ładnym podaniem uruchomił wybiegającego za obrońców gospodarzy Mateusza Rzeszutka. „Siutek” po niepewnym przyjęciu piłki, zdążył sobie jeszcze ją poprawić i ku zaskoczeniu większości osób na stadionie zdecydował się na efektowny strzał przewrotką, po którym futbolówka zatrzepotała w siatce bramki Zaczernia. Jest to pewnie jeden z ładniejszych jak nie najładniejszy gol naszego skrzydłowego w swojej przygodzie z piłką. Po objęci prowadzenia przez Orła gra ponownie się wyrównał i taki obraz gry oglądaliśmy już do końca pierwszej części tego pojedynku.

Po zmianie stron odważnie do przodu ruszyli miejscowi. Ich ataki nasilały się wraz z upływem kolejnych minut. Nasz zespół wyraźnie cofnięty liczył na szybkie kontry, lecz trzeba przyznać, że w drugiej połowie tylko raz zagroził bramce Zaczernia. W 78 minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Tomek Szwaja, jednego jego uderzenie bardzo ładnie wybronił golkiper rywali, parując piłkę za końcową linię boiska. W międzyczasie  KS ciągle zdecydowanie przeważał i wywalczył sobie bardzo dużą ilość rzutów rożnych, jednak dośrodkowania miejscowych pewnie wybijali nasi obrońcy. Tak naprawdę tylko raz po rozegraniu kornera zrobiło się na prawdę gorąco pod bramką Orła. Mocne dośrodkowanie na drugi słupek groźną główką zakończył stoper gospodarzy Śliwa, lecz na posterunku był pewnie dziś spisujący się pomiędzy słupkami naszej bramki Filip Matusiak. Miejscowi najlepszą okazję do wyrównania zmarnowali w doliczonym czasie gry. Długie podanie za naszą linię defensywy dotarło do jednego ze skrzydłowych ekipy Zaczernia, lecz jego strzał głową z ok 11 metrów minął prawy słupek naszej bramki. Chwilę później arbiter dzisiejszych zawodów zakończył mecz i zielono – brązowi po raz drugi w tym sezonie po pojedynku z KS-em Zaczernie schodzili w murawy jako zwycięscy.

Za tydzień podopieczni Piotra Gacy zmierzą się na własnym stadionie z LKS-em Trzebownisko.

 

Statystyki Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter